Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakazane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakazane. Pokaż wszystkie posty

3 lut 2009

O czym myślisz? - zakazane pytanie

Nie Twoja sprawa.
Zostaw mu margines prywatności.
Poza tym często nie chcesz znać odpowiedzi na to pytanie.
Może na przykład właśnie zauważył, że ostatnio przytyłaś, albo pomyślał że nie do twarzy ci w zielonym?
Zastanów czy naprawdę zależy ci na tak szczerej odpowiedzi?
A co jeśli jesteście właśnie po orgazmie, leżycie w łóżku i on teraz w zadowoleniu planuje w jaki sposób zorganizować z kumplami oglądanie jutrzejszego meczu? Jeśli go w tej chwili zapytasz o czym myśli to on już wie, że nie oczekujesz odpowiedzi na temat zakładu z Tomkiem co do jutrzejszego wyniku.
Więc co zrobi? W popłochu wymyśli jakieś miłe zdanko dla ciebie.
Jesteś zadowolona? Właśnie zmusiłaś go do kłamstwa a od takich małych grzeszków zaczynają się prawdziwe problemy.
Nigdy przenigdy nie zadawaj tego pytania!
Zamiast tego powiedz co sama czujesz lub zapytaj się o jego zdanie na temat cię interesujący.
Unikaj grząskich bagien i nie kop dziur sama pod sobą.

27 sty 2009

Fantazje erotyczne

Każda z nas je ma tylko, że niektóre kobiety nie boją się o tym mówić.
Wykorzystywane w praktyce dodają pikanterii związkowi a seksuolodzy zalecają dzielenie się nimi. Zanim jednak zaczniemy o nich godzinami opowiadać swojemu „misiowi”, licząc na jego sprężystą reakcję zastanów się JAK mu to powiedzieć i czy wszystko z tej fantazji powinnaś mu przekazać.

Jeśli na przykład Twoje marzenia senne zawojował pięknie umięśniony, oliwkowy Adonis ze wspaniałą bazooką, zawsze gotową do strzału a Twój miś ostatnio dorobił się brzuszka i jego sprzęt to najwyżej mała, zwinna, szybka beretta to prawdopodobnie tej fantazji nie odbierze najlepiej.
Sama pomyśl czy jakby ci powiedział, że ostatnio marzy o seksie z wspaniałą blondyną o biuście Ewy Sonnet a Twój rozmiar to urocza miseczka B … jak bardzo podkręciłabyś się na gry łóżkowe?

Dlatego ja zazwyczaj mówię o okolicznościach, sytuacjach, pozycjach a unikam opisów ciał, postaci a w szczególności penisów :-)

23 sty 2009

Stary podkoszulek

Uwielbiam szwendać się po domu w komfortowo spranym i powyciąganym podkoszulku. Mam go od lat i jest jak moja druga skóra, jak długoletni przyjaciel.
Poranna kawa i chwila kontemplacji na balkonie przed rozpoczęciem dnia, ubrana w wysłużony podkoszulek daje mi wiele spokoju i często nachodzą mnie wtedy najbardziej twórcze pomysły.
Jednak nigdy tego nie robię w obecności męża. Tę przyjemność zostawiam sobie na samotne chwile.
Mój mąż widzi mnie od rana świeżą i zwartą. Przyjemnie pachnącą dobrym balsamem do ciała i w miękkim szlafroku (ja uwielbiam satynowe kimona do kolan w kolorach czerwonego wina lub granatu) oraz seksownych japonkach. Jeśli już koniecznie chcę wystąpić w podkoszulku, to jest on świeżo wyprany i wyprasowany (tak!) a dla rekompensaty spod niego wystaje seksowna bielizna. Obowiązkowo japonki!
Jeśli nie masz talii osy i biustu 19-letniej gwiazdy filmów porno zrezygnuj z grubych frotowych milasków i obowiązkowo zakładaj kuszący stanik.
Definitywnie nie chcesz wyglądać jak poranny wieloryb.